loading...

| Wspomnienie dowolne Bł. Wincentego Lewoniuka i 12 Towarzyszy | czytania na dziś

Imieniny: Fernandy, Jana, Rajmundy

Słowo Boże



czwartek 23 stycznia 2020

Pierwsza Księga Samuela 18,6-9.19,1-7.

Gdy Dawid wracał po zabiciu Filistyna, kobiety ze wszystkich miast wyszły ze śpiewem i tańcami naprzeciw króla Saula, przy wtórze bębnów, okrzyków i cymbałów.
I zaśpiewały kobiety wśród grania i tańców: «Pobił Saul tysiące, a Dawid dziesiątki tysięcy».
A Saul bardzo się rozgniewał, bo nie podobały mu się te słowa. Mówił: «Dawidowi przyznały dziesiątki tysięcy, a mnie tylko tysiące. Brak mu tylko królowania».
I od tego dnia patrzył Saul na Dawida zazdrosnym okiem.
Saul namawiał syna swego Jonatana i wszystkie sługi swoje, by zabili Dawida. Jonatan jednak bardzo upodobał sobie Dawida.
Uprzedził więc Jonatan Dawida, mówiąc: «Ojciec mój, Saul, pragnie cię zabić. Od rana miej się na baczności; udaj się do jakiejś kryjówki i pozostań w ukryciu.
Tymczasem ja pójdę, by stanąć przy mym ojcu na polu, gdzie ty się będziesz znajdował. Ja sam porozmawiam o tobie z ojcem. Zobaczę, co będzie, i o tym cię zawiadomię».
Jonatan mówił życzliwie o Dawidzie ze swym ojcem Saulem; powiedział mu: «Niechaj nie zgrzeszy król przeciw swojemu słudze Dawidowi; Nie zawinił on przeciw tobie, a czyny jego dla ciebie bardzo pożyteczne.
On przecież swoje życie narażał, on zabił Filistyna, dzięki niemu Pan dał całemu Izraelowi wielkie zwycięstwo. Patrzyłeś na to i cieszyłeś się. Dlaczego więc masz zamiar zgrzeszyć przeciw niewinnej krwi, bez przyczyny zabijając Dawida?»
Posłuchał Saul Jonatana i złożył przysięgę: «Na życie Pana, nie będzie zabity!»
Zawołał Jonatan Dawida i powtórzył mu całą rozmowę. Potem zaprowadził Dawida do Saula i Dawid został u niego jak poprzednio.    

Księga Psalmów 56(55),2-3.9-10.12-13.

Zmiłuj się nade mną, Boże, bo prześladuje mnie człowiek,
uciska mnie w nieustannej walce.
Wrogowie moi wciąż mnie prześladują,
liczni są ci, którzy ze mną walczą.
Ty zapisałeś moje życie tułacze
i przechowałeś łzy moje w swym bukłaku,
czyż nie są spisane w Twej księdze?
Odstąpią moi wrogowie w dniu, gdy Cię wezwę.
Po tym poznam, że Bóg jest ze mną.
W Bogu pokładam nadzieję, nie będę się lękał,
cóż może uczynić mi człowiek?
Wiążą mnie, Boże, śluby, które Ci złożyłem,
Tobie oddam ofiary pochwalne.


Ewangelia wg św. Marka 3,7-12.

Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A szło za Nim wielkie mnóstwo ludu z Galilei. Także z Judei,
z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał.
Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano.
Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć.
Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży».
Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.

Komentarz Julianna z Norwich

Przez całe nasze życie, kiedy w naszym szaleństwie zwracamy spojrzenie w stronę tego, co jest napiętnowane, nasz Pan Bóg dotyka nas z czułością i wzywa z wielką radością, mówiąc w naszej duszy: „Moje dziecko, pozostaw tutaj to wszystko, co kochasz. Zwróć się do mnie, jak jestem tym wszystkim, czego pragniesz. Rozraduj się w twoim Zbawicielu i w twoim zbawieniu”. Jestem pewna, że przenikliwa dusza, dzięki łasce, ujrzy i poczuje; że nasz Pan w taki właśnie sposób działa w nas. Bo jeśli to dzieło dotyczy ogólnie ludzkości, to żaden człowiek w szczególności nie jest z niego wykluczony...

Co więcej, Bóg specjalnie oświecił mój rozum i pouczył mnie o sposobie, w jaki dokonuje cudów: „Wiadomo, że tutaj na ziemi dokonałem już wielu cudów, wspaniałych i spektakularnych, chwalebnych i wielkich. Co uczyniłem niegdyś, czynię nieustannie i będę czynił w przyszłości”. Wiemy, że każdy cud jest poprzedzony cierpieniami, niepokojami i kłopotami. To dlatego, abyśmy zdali sobie sprawę z naszej słabości i głupstw, które popełniamy z powodu grzechu; i dzięki temu stali się pokorni i wołali do Boga, wzywając Jego pomocy i łaski. Następnie pojawiają się cuda — pochodzą one od najwyższej mocy, mądrości i dobroci Boga i objawiają Jego moc i radości nieba, jak tylko to możliwe w tym ulotnym życiu. W ten sposób nasza wiara się umacnia, a nadzieja rośnie w miłości. Oto dlaczego podoba się Bogu być znanym i uwielbianym za Jego cuda. On nie chce, abyśmy upadali pod ciężarem smutku i burz, które na nas spadają; zawsze tak się dzieje przed cudami!



Źródło: http://ewangelia.org/rss/v2/evangelizo_rss-pl.xml

Salezjanie

Towarzystwo Salezjańskie Inspektoria pw. św. Wojciecha

ul. Św. Jana Bosko 1, 64-920 Piła

tel. 067 352 27 20, fax 067 352 27 56 / towsalez@pi.onet.pl