loading...

XXIX Niedziela okresu zwykłego | czytania na dziś

Imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłąwa

Informacje

Zamknij wpis

Komentarz na niedzielę 8 czerwca 2014 roku

„Przyszedł Jezus (…) pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana”

(J 20, 19-20)

1. Pamiętamy przypowieść o ojcu miłosiernym i synu marnotrawnym – gdy młodszy syn powraca do domu ojciec biegnie mu naprzeciw uradowany, mimo że syn „zasługiwał” na naganę. Radość ojca była większa od lamentu, co syn zrobił. Gdy kobietę pochwyconą na cudzołóstwie przyprowadzono przed Jezusa, aby ją surowo – zgodnie z przepisami -  osądził, Mistrz z Nazaretu radował się, że mógł jej dać  szansę na poprawę. Tak samo  było z Zacheuszem – uradowany przyjął Zbawiciela w swoim domu deklarując naprawienie wcześniej wyrządzonych krzywd. Z pewnością radość w  sercu Jezusa była większa, niż zasmucenie z tego, co wcześniej celnik zrobił.

2. Gdy w  wieczór  dnia zmartwychwstania Jezus przychodzi do zgromadzonych w Wieczerniku Apostołów radość większa była z obecności Pana, aniżeli smutek z powodu Jego Męki. Radość Pana, tak wiele razy objawiona przez Jezusa, gdy cieszył się z nawrócenia grzeszników, udzielała się Apostołom. Radość Boża jest wtedy, gdy cieszymy się z obecności, a nie lamentujemy nad ranami i grzechami. Apostołowie widząc Pana Jezusa  uradowali się, mimo że on pokazał im ręce i bok  z wyraźnymi śladami męki. Wspominając tamtą radość prośmy Jezusa, aby i na nas tchnął Ducha – byśmy cieszyli się i radowali z nawróceń, a nie gorszyli się czy gardzili grzesznikami.

3. „Uradowali się uczniowie ujrzawszy Pana”, a On tchnął na nich Ducha. A oni poszli z misją odpuszczania grzechów. Wieczernik można porównać do studni bez dna – gdyż tam zostało odkryte źródło, które się nie wyczerpie. „Tam” przyszedł Jezus, pokazał im bok przebity, ale nie skomentował tego, że to z miłości do wszystkich ludzi pozwolił sobie serce zranić. „Tam”, w Wieczerniku, przebity bok Jezusa stał się źródłem miłości przebaczającej rozlewającej się w Kościele przez posługę Apostołów i ich następców. Słowa „weźmijcie Ducha Świętego” są zachętą, by łaska miłosierdzia ukazana w przebitym na Krzyżu sercu Zbawiciela nadal była rozlewana na wszystkich grzeszników. Następcy Apostołów lepiej czy gorzej, wg naszej oceny, rozlewają tę łaskę w sakramentalnej posłudze spowiedzi. Nie patrzmy, proszę, jak oni to robią, ale radujmy się, że w osobach kapłanów jest wśród nas ta wyzwalająca nas z grzechów obecność Jezusa. W każdym kapłanie siedzącym w konfesjonale zauważajmy obecność kogoś, kto ma przywilej czerpania ze studni miłosierdzia i rozdawania nam go tak często, jak tego potrzebujemy. A my – przyznajmy się do tego – gdy widzimy braki kapłanów, czyli ich symbolicznie przebite ręce i bok, lamentujemy nad tym zabijając w sercach radość, że kapłani po prostu są i nam służą.  Gdy lekarz jest zbyt mało delikatny albo małomówny, nie zwracamy na to uwagi, jeśli tylko ulżył naszemu cierpieniu. Podobnie ze spowiednikami – przynoszą nam ulgę udzielając rozgrzeszenia,  mimo że bywają mało delikatni lub małomówni.

4. W rozważaniach autorstwa ks. Franciszka Ziebury natrafiłem na taki przykład. „Są matki, które nie myślą o tym, by Kościołowi dać  księdza. Gorzej, była matka, która zabiła swoje dziecko, aby nie był księdzem! Zabiła – a jednak ksiądz będzie. Będzie? Jak to możliwe? Gdy Bóg działa, my możemy tylko podziwiać. Młody lekarz, kiedy przeczytał w gazecie o zbrodniczym czynie tej wyrodnej matki, powiedział: ‘Ja leczę ciało, a tu widzę, że dusze są chore i więcej leczenia potrzebują!’ I co zrobił? Rzucił swój lekarski zawód i wstąpił do seminarium duchownego, rozpoczął studia teologiczne, by jako kapłan mógł leczyć dusze.” W Uroczystość Zesłania Ducha Świętego podziękujmy za „lekarzy dusz”, za Rodziców którzy wspomagają swych synów  w wyborze kapłaństwa i za spowiedź, piękny dar z Wieczernika.

 Ks. Paweł Barylak SDB




Salezjanie

Towarzysto Salezjańskie Inspektoria pw. św. Wojciecha

ul Św. Jana Bosko 1, 64-920 Piła Tel. 067 352 27 20

Fax 067 352 27 56 , pila@salezjanie.pl