W środę – 23 lutego 2011 roku w Rumi, w Parafii NMP Wspomożenia Wiernych odbyły się uroczystości pogrzebowe zmarłej Danuty Sworowskiej, wielce zasłużonej Salezjanki Współpracownicy, która przez szereg lat żyła i działała w duchu Św. Jana Bosko. Czytelnikom udostępniamy tekst pożegnania przez przedstawicieli nauczycieli i uczniów Liceum Ogólnokształcącego w Wolsztynie.

">
loading...

Piątek I tygodnia adwentu | czytania na dziś

Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny

Salezjanie

Zamknij wpis

Pożegnanie pani prof. Danuty Sworowskiej

W środę – 23 lutego 2011 roku w Rumi, w Parafii NMP Wspomożenia Wiernych odbyły się uroczystości pogrzebowe zmarłej Danuty Sworowskiej, wielce zasłużonej Salezjanki Współpracownicy, która przez szereg lat żyła i działała w duchu Św. Jana Bosko. Czytelnikom udostępniamy tekst pożegnania przez przedstawicieli nauczycieli i uczniów Liceum Ogólnokształcącego w Wolsztynie.

"Wszystko ma swój czas i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem"
Księga Koheleta

 


Dziś nadszedł czas pożegnania Pani Danuty Sworowskiej - wspaniałego człowieka, wymagającego nauczyciela, wrażliwego wychowawcę.
Pani Danuta Sworowska długie lata swojego życia spędziła w Wolsztynie. Z tym miastem związana była szczególnie mocno, choć urodziła się na Wileńszczyźnie w Hołubiczach w powiecie dzieśnieńskim. Pochodziła z rodziny nauczycielskiej i to w znacznym stopniu wpłynęło na zaszczepienie w jej sercu poświęcenia i ofiarności na rzecz drugiego człowieka. Wcześnie osierocona przez ojca, zamordowanego przez NKWD wraz z matką przeniosła się do Wielkopolski, do Wolsztyna, który już na zawsze stał się bliski jej sercu.


Tu ukończyła żeńską szkołę podstawową nr 2 i następnie Liceum Ogólnokształcące. Po zdaniu matury w1951 roku rozpoczęła studia w Gdańsku na Wyższej Szkole Pedagogicznej, a po ukończeniu jej objęła pracę zawodową najpierw w Gorzowie Wlkp., potem w Grodzisku Wlkp. i ostatecznie w 1958 roku w Wolsztyńskim Liceum.


Droga pani profesor, wspominałaś, że było to dla ciebie jak niezwykły dar losu. Spotkałaś się ze swoimi dawnymi nauczycielami, których niezwykle ceniłaś za wpajanie twardych zasad szacunku do pracy i norm postępowania. Skutecznie starałaś się ich naśladować i dlatego bardzo szybko zasłużyłaś na uznanie swoich kolegów z pracy i zaskarbiłaś sobie powszechną sympatię i szacunek ze strony wychowanków. Doceniano Cię także za koleżeńską postawę, umiejętność nawiązywania serdecznych kontaktów z młodzieżą, troskę i zaangażowanie. Zostałaś zapamiętana jako nauczyciel konsekwentny, wymagający i niezwykle sumienny. Umiałaś docenić drobne sukcesy i osiągnięcia, Pracując w charakterze wychowawcy w internacie, wspomagałaś zwłaszcza tych, którzy mieli trudne warunki materialne i rodzinne. Nigdy nie odmawiałaś nikomu pomocy. Pracowałaś w różnych organizacjach charytatywnych związanych z parafią.


Pamiętamy zajmowałaś się zbiórką odzieży dla potrzebujących, w latach 90-tych dyżurowałaś w aptece charytatywnej, a w czasie stanu wojennego pomagałaś zbierać środki pieniężne i żywność dla rodzin osób internowanych. Byłaś osobą niezwykle otwartą i zaangażowaną społecznie. Jako jedna z pierwszych wstąpiłaś do nauczycielskiego koła NSZZ Solidarność w Wolsztynie. Znalazłaś się także wśród inicjatorów założenia Koła Związku Sybiraków. Byłaś wspaniałym wzorem uczciwego człowieka, który zawsze kierował się etycznym kodeksem.


Dziękujemy za wszystko, za ścieżki wydeptywane wspólnie na obozach wędrownych, za Twój życiowy optymizm i pogodę ducha. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci Twój uśmiech, gdy szukaliśmy na mapach dopływów rzek, szczytów gór, gdy wpatrywaliśmy się razem w rozgwieżdżone niebo, szukając Wielkiej Niedźwiedzicy, gdy podsuwałaś nam wartościowe książki w szkolnej bibliotece, gdy wracałaś do Wolsztyna na zjazdy absolwentów. Dziękujemy za piękny przykład poświęcenia i otwartości na ludzi, zaangażowania na rzecz pomocy człowiekowi w potrzebie. Kiedy po przejściu na emeryturę zamieszkałaś w Rumii, nawiązałaś współpracę z ojcami salezjanami. Z dużym zainteresowaniem i podziwem słuchaliśmy o radości, jaką daje Ci praca z dziećmi z salezjańskiego ośrodka wychowawczego.


Droga pani Profesor, kochana Danusiu, jak mówili o Tobie koledzy nauczyciele, Dziękujemy za piękny przykład życia. Uczyłaś nas, że najpewniejszą drogą pozwalającą uniknąć w życiu nieszczęścia są możliwie skromne wymagania. I tak właśnie postępowałaś. Żegnamy Cię dzisiaj ze smutkiem, ale i z chrześcijańską nadzieją, że dobry i miłosierny Bóg, u którego "dobre czyny człowieka idą za nim" poza granicę życia, przyjmie Cię do wiecznego królestwa, obdarzając wiekuistą nagrodą.


Nie zmarnujemy życzliwości jaką pobudziłaś w nas, pracownikach i absolwentach Wolsztyńskiego Liceum. Spoczywaj w pokoju.




Salezjanie

Towarzysto Salezjańskie Inspektoria pw. św. Wojciecha

ul Św. Jana Bosko 1, 64-920 Piła Tel. 067 352 27 20

Fax 067 352 27 56 , pila@salezjanie.pl