Rzym: list Przełożonego Generalnego dotyczący sytuacji na Ukrainie
W obecnych okolicznościach nie mogło zabraknąć przesłania Ojca i Centrum Jedności Rodziny Salezjańskiej, Przełożonego Generalnego ks. Ángela Fernándeza Artime SDB, dotyczącego konfliktu na Ukrainie. “My również, jako Rodzina Salezjańska Księdza Bosko i ja osobiście, zabierając głos w imieniu wszystkich grup, wypowiadamy nasze stanowcze ‘Nie dla wojny!’, błagając o zakończenie tego konfliktu i prosząc (i modląc się) o szybki pokój” – pisze Przełożony Generalny.
Rzym, 1 marca 2022
Do moich drogich Współbraci Salezjanów na świecie
Do naszej drogiej Rodziny Salezjańskiej na całym świecie
Drodzy Bracia i Siostry całego świata,
Niech moje pozdrowienie dotrze do każdego i każdej z Was, w najróżniejszych miejscach, gdzie jesteśmy obecni jako rodzina Księdza Bosko.
Możecie łatwo odgadnąć powody, które skłoniły mnie do napisania tego listu, w którym pragnę wyrazić i podzielić się nie tylko troską, ale także potrzebą wspierania i zaangażowania się na rzecz drogiej ludności ukraińskiej, poprzez naszych współbraci salezjanów i nasze siostry Córki Maryi Wspomożycielki obecne w tym kraju, zjednoczeni w braterskiej komunii z niektórymi grupami Rodziny Salezjańskiej żyjącymi na Ukrainie: salezjanami współpracownikami, członkami Stowarzyszenia Maryi Wspomożycielki Wiernych itd.
Jestem przekonany, że wszyscy odczuwamy smutek w naszych sercach z powodu cierpienia, jakie dotyka naród ukraiński. Również my jako Rodzina Salezjańska Księdza Bosko i ja osobiście w imieniu wszystkich grup, czujemy się w obowiązku wołać: «Nie dla wojny!». Wzywając, aby zakończył się ten konflikt i prosząc (i modląc się), aby szybko nastał pokój. Rzeczywiście, utrata ludzkiego życia nigdy nie może być usprawiedliwiona, ponieważ jest ono najświętszym elementem stworzenia naszego Boga.
Śmierć sprawia nam ból. Cierpimy z powodu bólu tak wielu ludzi, którzy opłakują śmierć swoich bliskich. Jesteśmy głęboko dotknięci z powodu przerwanego życia i tak wielu rannych.
Ze swej strony wyraziłem już ks. Mychajło Chabanowi, Przełożonemu Wizytatorii „Maryi Wspomożycielki” na Ukrainie, naszą komunię, braterstwo i pragnienie pomocy wszystkimi dostępnymi nam środkami.
To samo uczyniłem względem ks. Marcina Kaznowskiego, Inspektora Polski Południowej z siedzibą w Krakowie, do której należą salezjańskie obecności obrządku łacińskiego na Ukrainie (Odessa, Bóbrka, Przemyślany i Korostyszew). Nasi współbracia salezjanie i nasze siostry Córki Maryi Wspomożycielki wiedzą, że chcemy stać u ich boku w tych trudnych czasach.
Jednocześnie bardzo miło jest widzieć przepływ solidarności, która się rodzi i którą chcemy skanalizować (zgodnie ze wskazaniami mojego listu).
Pomimo bólu tak wielu ludzi, nie jesteśmy świadomi osobistych krzywd. Dowiedziałem się, że władze wojskowe Lwowa poprosiły nas o przeniesienie kilkudziesięciu małoletnich chłopców, którzy mieszkają z nami w domu dziecka. Tak więc te dzieci zostały powierzone naszej salezjańskiej obecności na Słowacji, poza Ukrainą. Jestem szczególnie wdzięczny współbraciom z Inspektorii Słowacji, w osobie ks. Inspektora Petera Timko, który poczynił wszelkie niezbędne przygotowania, aby zapewnić tym dzieciom opiekę, pomoc i ochronę. Dziękujemy za to Bogu.
Bez wątpienia w umysłach wszystkich, zwłaszcza tych, którzy chcą coś zrobić w tej bolesnej sytuacji, pojawia się pytanie: jak możemy pomóc?
Przede wszystkim, jak już powiedziałem, z miłością, solidarnością, stając po stronie tych, którzy ucierpieli i cierpią z powodu tej niesprawiedliwej agresji. Jestem przekonany, że są miliony Rosjan, którzy nie chcą wojny; i że tylko ich rządzący chcą ją czynić.
Także Panu musimy ukazać ból świata, który, choć odkupiony przez naszego Pana, nadal krwawi i cierpi.
Oczywiście, musimy i możemy interweniować z pomocą finansową. Zdaję sobie sprawę z szeregu inicjatyw, które już są realizowane:
- „Missioni Don Bosco” w Turynie promują kampanię zbierania pomocy przeznaczonej dla Ukrainy jako sprawę pilnej, pierwszej potrzeby. W dialogu ze mną uzgodniliśmy pomyśleć przede wszystkim o tym, jak radzić sobie z potrzebami, które pojawią się, gdy wojna nie będzie już „na pierwszych stronach gazet”, dzięki Bogu!
- Prokura misyjna „Misiones Salesianas” z Madrytu już przeznacza pierwsze fundusze na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Postara się przygotować, jak wspomniano powyżej, również na okres po tej pierwszej nagłej sytuacji.
- Salezjańska Inspektoria Lombardia-Emiliana (ILE), wraz z Fundacją „Opera Don Bosco onlus”, podjęła działania ochronne w porozumieniu z Przełożonym Wizytatorii Ukrainy, ks. Mychajło.
- Salezjańska Inspektoria Wenecja-Mestre (INE) uzgodniła bezpośrednio z Przełożonym Generalnym, aby pomagać w każdy możliwy sposób.
- Wspólnota salezjańska w Watykanie przekazała Przełożonemu Generalnemu 20 000 euro na najpilniejsze potrzeby na Ukrainie.
- Salezjańska Inspektoria Irlandii rozpoczęła zbiórkę artykułów pierwszej potrzeby
i przeznaczyła fundusze, które zostaną wykorzystane w nagłym wypadku na Ukrainie. - W Niemczech „Don Bosco Mission Bonn” rozpoczęła zbiórkę pieniędzy i kampanię uwrażliwiającą na potrzeby.
- Także Salezjańska Prokura Misyjna w Warszawie, w pierwszych godzinach po wybuchu wojny na Ukrainie, podjęła działania na rzecz zebrania funduszy i wysłania pomocy humanitarnej.
- Przed tą nadzwyczajną sytuacją także europejska sieć salezjańskich organizacji młodzieżowych („Don Bosco Youth Net”), zgodnie z tym, co wyraziłem, i w zakresie własnych kompetencji, podzieliła się między organizacjami swojej sieci wskazówkami i wytycznymi dotyczącymi pracy na rzecz praw i przyjmowania uchodźców, organizacji i udziału w inicjatywach solidarnościowych, miłości i uwrażliwianiu na pokój.
I bez wątpienia będzie wiele innych inicjatyw, o których nie mam jeszcze wiedzy.
Pozostaje jednak to pytanie: w jaki sposób możemy skoordynować nasze wysiłki, aby nasza pomoc była skuteczna?
Natychmiast zaproponuję sposób, ale przede wszystkim chciałbym powtórzyć zasadę: wszyscy chcemy, aby ta pomoc dotarła w tym momencie zagrożenia do ludzi najbardziej potrzebujących, do przesiedleńców, do tych, którzy stracili to, co mieli, do tych, którzy nie wiedzą, jak żyć w tej chwili… Jak już wspomniałem, mamy świadomość, że jesteśmy i musimy być jedynie pośrednikiem, środkiem przekazywania pomocy, którą tak wiele osób już oferuje najbardziej potrzebującym.
Potem oczywiście będziemy nadal myśleć o tym, jak pomóc chłopcom i dziewczętom, którzy zostali bez ojca i/lub matki, bez możliwości studiowania, bez dobrej perspektywy na najbliższą przyszłość. Nasze obecności, zarówno salezjanów Księdza Bosko jak i Córek Maryi Wspomożycielki, będą stanowiły bez wątpienia wielką pomoc.
W jaki sposób salezjanie i Córki Maryi Wspomożycielki mogą nieść tę pomoc teraz i w przyszłości?
– W przypadku salezjanów niezbędne jest utrzymywanie kontaktu za pośrednictwem dwóch inspektorów obecnych na Ukrainie (z Wizytatorią obrządku grecko-katolickiego oraz domami obrządku łacińskiego należącymi do Inspektorii Polska-Kraków). Dlatego, kto chciałby skontaktować się bezpośrednio z ks. Mychaylo Chabanem i ks. Marcinem Kaznowskim, może to uczynić.
– W salezjańskiej Siedzibie Głównej w Rzymie, w porozumieniu z Ekonomem Generalnym oraz sektorem ds. misji, upoważniłem ks. George’a Menamparampila do koordynowania pomocy, która tu dociera, tak jak to miało miejsce w przypadku Covid-19. W sposób szczególny, to wszystko co dociera bezpośrednio do Przełożonego Generalnego, do Fundacji „Don Bosco nel mondo” lub na cele solidarności Przełożonego Generalnego, będzie koordynowane wspólnie, w dialogu z ks. George’em Menamparampilem.
– Osobiście sugeruję, aby Prokury Misyjne działały samodzielnie, ale informując się i koordynując się wzajemnie; sugeruję, aby także inna pomoc z inspektorii na całym świecie była wysyłana bezpośrednio do Siedziby Głównej, jak wskazałem. Stąd będziemy koordynować tak skutecznie, jak to możliwe, zawsze z uwagą na ludzi, którzy przeżywają ten dramat.
Na zakończenie tego listu proszę was wszystkich o żarliwą modlitwę do Pana, prosząc wstawiennictwo Maryję Wspomożycielkę, która jest Wspomożeniem chrześcijan, Matką Bożą trudnych czasów. Módlmy się żarliwie o zakończenie wojny.
Z braterskim uściskiem pełnym miłości i nadziei na nadejście Pokoju.
ks. Ángel Fernández Artime SDB
Przełożony Generalny
Pobierz tekst listu.