Wyniki wyszukiwania dla:

Licheń: Co widać i słychać na Kapitule Inspektorialnej?

W Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej rozpoczęła się XIV Kapituła Inspektorialna Salezjanów Inspektorii Pilskiej, która zakończy się Świętem Inspektorii w sobotę, 23 kwietnia. Temat obrad to: «„Sakrament obecności”, czyli tożsamość salezjańska». Polecamy modlitwie 72 salezjanów, uczestników XIV KI, a codziennie wieczorem zapraszamy na relacje z obrad.

Na początku były wrażenia ze spotkania. A one przybierają różne formy. Od uśmiechów, rozmów czy wręcz okrzyków pełnych entuzjazmu, na kurtuazyjnym Szczęść Boże i uściśnięciu ręki bądź tylko skinięciu głowy. Przecież nie wszyscy się znają albo potrzebują się witać, bo ostatecznie mogą widzieć się na co dzień w swojej wspólnocie.

Na Kapitule bardzo ważna jest cisza. Po raz pierwszy zajęła ona miejsce zakrystyjnego harmidru. Wtedy to ruszyła procesja, która rozpoczęła Eucharystię, inicjującą spotkanie Kapituły. Ku zaskoczeniu wielu, Msza wcale nie przebiegała w ciszy. Mocny, męski śpiew był wspomagany przez akompaniament organów, za którymi zasiadł ks. Mariusz Kowalski SDB.

Ważnym momentem była homilia. I ona chyba była dla wielu zaskoczeniem. Zawierała bardzo mocne odniesienie duchowe. Była wyraźnym wezwaniem do świętości. Tak wspólnotowej, jak i indywidualnej. Na wielu twarzach było widać prawdziwe skupienie, a może nawet zaczątki refleksji. Kolejny ważny wątek dotyczył powołań. I on także wywołał poruszenie. Czy chodziło o szokujące dane, statystyki, plany na przyszłość? Nie. Na to przyszedł czas w innym momencie. Głoszący homilię ks. Radca Roman Jachimowicz SDB przypomniał, że inicjatorem powołania jest Bóg, jednak do jego odkrycia potrzebny jest człowiek. Nie tylko przewodnik, ale też wzór, na który patrząc, można pomyśleć – też chcę tak żyć. W tym momencie na kilku twarzach pojawił się uśmiech i wodzenie wzrokiem po kaplicy. Dobrze jest spotykać tych, którzy kiedyś byli takim wzorem na początku własnej salezjańskiej drogi. Kolejny wątek, to współpraca ze świeckimi. On chyba wywołał najmniejsze poruszenie. To dość znamienne. A wydaje się ważne, bo padło wezwanie do dbania o współpracę ze świeckimi i towarzyszenie im na drodze do świętości. Ostatecznie, wydaje się to być niebagatelne. Świętość Kościoła sięga przecież dalej niż może się to wydawać.

Modlitewne skupienie zostało zastąpione obiadowym gwarem. I tutaj ciąg dalszy powitań, radości ze spotkań, ale także dbanie o szczegóły i detale – dietę dla tych, którzy jej potrzebują. Usłyszeć można też było kilka przenikliwych komentarzy na temat organizacji żywienia zbiorowego oraz słów uznania dla świeżości sernika. To chyba robi wrażenie niezależnie od okoliczności…

Już chyba tak będzie, że podczas Kapituły Inspektorialnej cisza przeplata się z głośnymi rozmowami. Słuchanie, z gorącym entuzjazmem. A to słuchanie jest różne. Było widać to już od samego początku, kiedy w ramach rozpoczęcia obrad głos zabrał ks. Radca, potem ks. Inspektor czy zaproszeni goście. Można zauważyć uważnych słuchaczy. Nie mają oni przed sobą rozpraszaczy w postaci telefonu czy tabletu, starają się jak mogą, a nie jest to proste. Pora przecież popołudniowa, znużenie coraz bardziej dotkliwe. Kolejna grupa to ci, którzy słuchanie przerywają innymi czynnościami, bardziej lub mniej koniecznymi. Są też tacy, którzy w ogóle słuchania nie przerywają, bo chyba nie zaczęli.

Poruszenie wywołał temat formacji. On zawsze jest traktowany bardzo osobiście. Przecież każdy zadaje sobie pytanie – czy ja bym sobie poradził, czy ktoś będzie chciał jeszcze zostać salezjaninem? Cisza była, gdy mówiła młodzież. Trudno powiedzieć, czy wynikała ona z szacunku i szczerego poruszenia, czy też braku zainteresowania. A może z jednego i drugiego. Chyba trudno oceniać. Zostaje dalej pilnie słuchać i obserwować. Wnioski same przyjdą, nawet, jeśli niektórzy wyjdą.

Poruszenie wywołała także Relacja o Stanie Inspektorii przygotowana przez ks. Inspektora. Niby nie powinien to być szczególnie interesujący tekst, bo przecież jak jest, każdy wie. Jednak zebranie niektórych danych i przedstawienie ich razem dało do myślenia. Zwłaszcza, gdy okazywało się, że niekiedy wcale nie jest dobrze. Był też czas na pytania. Były takie, które otwierały twórczą dyskusję. Były też takie, które raczej kończyły temat. Było jednak jedno, które wywołało ciszę. Nim padła odpowiedź, minęło kilka sekund. Milczenie było rzeczywiście wymowne. A temat ma powrócić w czasie kolejnych dni.

Wytrwałych, którzy doczytali tekst do końca warto nagrodzić. A nagrodą niech będzie zaproszenie na koncert w wykonaniu Chóru Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Odbędzie się on w czwartek, 21 kwietnia, o godz. 20.00 w Bazylice w Licheniu. A repertuar jest jak najbardziej na miejscu, bo o ks. Bosko. Zapraszamy!

dk. Grzegorz Chmieliński SDB, obserwator XIV KI
fot. MŁ/ks. Krzysztof Tomeczkowski SDB


Podziel się tym wpisem: