Rumia: ukazywać oblicze Boga
Święcenia prezbiteratu zawsze są powodem wielkiej radości dla Zgromadzenia salezjańskiego, jak również dla Kościoła powszechnego. Taka radość towarzyszyła wszystkim uczestnikom liturgii święceń kapłańskich, które odbyły się w sobotę 21 maja 2022 roku w Sanktuarium NMP Wspomożenia Wiernych w Rumi.
Tej radości nie pozbawiła zebranych w rumskiej Wspomożycielce niekorzystna aura panująca na zewnątrz od wczesnych godzin. Z pewnością wielu, a zwłaszcza przyszli prezbiterzy, liczyło na lepszą pogodę. Plany niebios były jednak inne…
Na zaproszenie do udziału w liturgii święceń prezbiteratu diakonów Grzegorza Chmielińskiego, Dominika Iwańskiego i Dominika Kruszyńskiego, oprócz ich najbliższych, odpowiedziało wielu salezjanów, kapłanów diecezjalnych, sióstr zakonnych, członków Rodziny Salezjańskiej, ministrantów i młodzieży.
Początek
Zanim na zegarach wybiła godz. 10.00, na twarzach kandydatów do święceń można było zauważyć nieco zdenerwowania, powagi, wzruszenia i radości. Emocje, które towarzyszą nam w ważnych chwilach. A niewątpliwie święcenia prezbiteratu do takich należą. Niby człowiek ten sam, ale jakiś inny. Bo przecież przez jego słowa na ołtarzu chleb zamienia się w Ciało Chrystusa, a wino w Krew Pańską.
Liturgii przewodniczy abp Tadeusz Wojda SAC, metropolita gdański. W homilii nawiązuje do Ewangelii, w której „Jezus opisuje czym jest świat, czym jest powołanie do kapłaństwa, jaka jest relacja kapłana ze światem i świata z kapłanem i jakie są konsekwencje pójścia za Nim jako Najwyższym Kapłanem”. – Kapłan musi być świadomy swojego wyboru. Jest to wybór zupełnie inny niż ten, który preferuje świat. Pan Bóg nie patrzy na zdolności, wygląd, talenty, nie kieruje się konkursami wiedzy czy umiejętności, ale patrzy na serce. Gdyby tak było, to pewnie niejeden zdolniejszy zostałby wybrany i powołany, ale tak nie jest. Pan Bóg patrzy na serce, które bije i które czuje potrzebę kochania i dania się z miłości innym – mówi do zebranych w rumskiej świątyni.
Zwracając się do diakonów, metropolita gdański mówi: – Bóg spojrzał kiedyś na was, na wasze serce i zobaczył w nim gotowość do służby innym, do obdarowania innych gorącą miłością. Bóg was wybrał, abyście w tej miłości byli świętymi, abyście przez nią ukazywali prawdziwe oblicze Boga – oblicze pełne miłości. Jako wybrańcy Boży macie w świecie ukazywać miłość Boga Ojca, która w pełni została objawiona w Jezusie Chrystusie. On wie, że ta miłość w waszym sercu jest wielka i płonie ku innym. Zostaliście powołani, aby tej miłości nie zgasić, ale ją uwolnić i z jej mocą porwać serca innych ku Chrystusowi. Św. Jan Bosko jest tu wspaniałym przykładem jak należy to robić. Starajcie się go wiernie naśladować. I dodaje: – Kiedy będziecie sprawować Eucharystię bądźcie świadomi tego, że dotykacie, bierzecie w ręce samego Jezusa Chrystusa, aby przekazać Go tym, którzy pragną się karmić i umacniać Jego Ciałem.
Święcenia
Po homilii następuje obrzęd święceń. Najpierw kandydaci składają swoje przyrzeczenia, a następnie zgromadzeni odśpiewują Litanię do Wszystkich Świętych wzywając ich orędownictwa nad przyszłymi prezbiterami. Dla wielu, szczególnie dla tych, którzy uczestniczą w święceniach po raz pierwszy, jest to najbardziej wymowny moment – diakoni leżą krzyżem na ziemi, oddając się całkowicie Bogu. Rodzicom diakonów spływają po policzkach łzy wzruszenia. Najmłodsi z niepokojem ciągną za rękaw swoje mamy, z zaciekawieniem pytając: „dlaczego oni tam leżą?” Diakoni klękają przed biskupem, który nakłada na ich głowy swoje dłonie. Ten gest nawiązuje do Dziejów Apostolskich i wykonują go wszyscy obecni kapłani. W końcu biskup wyśpiewuje modlitwę konsekracyjną. W tym momencie mamy trzech nowych salezjanów kapłanów – neoprezbiterów.
Następują obrzędy wyjaśniające. Do nowowyświęconych podchodzą proboszczowie rodzinnych parafii, którzy zakładają im ornaty. Biskup namaszcza dłonie Grzegorza, Dominika i Dominika olejem krzyżma. Rodzice tego ostatniego przynoszą patenę z chlebem i kielich z winem, który biskup wręcza nowym kapłanom. Od dziś będą sprawować Mszę św.
Rozpoczyna się liturgia eucharystyczna. Neoprezbiterzy zajmują miejsca w prezbiterium. Na ich twarzach widać radość i ulgę… A w sercach? Tego nie da się zobaczyć i opisać. To zostaje tylko między nimi, a Tym, który ich wybrał… Następuje modlitwa eucharystyczna. Pierwsza, nieco skomplikowana. Bez mszalika się nie obędzie. Koncelebransi z uwagą śledzą tekst modlitw wypowiadanych przez abpa Tadeusza. Szczególnie skupieni są neoprezbiterzy: by Msza św. była ważna, trzeba poprawnie wypowiedzieć słowa konsekracji – „Bierzcie i jedzcie… Bierzcie i pijcie…”. Słowa Jezusa z Wieczernika. Kapłan to „alter Christus”. Od dziś także Grzegorz, Dominik i Dominik.
Dziękczynienie
Po Komunii św. przychodzi moment podziękowań. Neoprezbiterzy wyrażają wdzięczność Bogu, biskupowi, przełożonym, współbraciom, formatorom, swoim rodzinom i bliskim. Ks. Grzegorz mówi, że w tym momencie są jak chłopiec z Ewangelii, który nie ma nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb. Właśnie takie regionalne, kaszubskie wyroby wręczają ks. biskupowi Tadeuszowi Wojdzie SAC, ks. Inspektorowi Tadeuszowi Itrychowi SDB oraz ks. proboszczowi Januszowi Sikorze SDB, kustoszowi Sanktuarium NMP WW. Słowa wdzięczności i miłości kierowane są także w stronę rodziców. Łzy wzruszenia wystarczą.
Głos zabiera ks. Inspektor. Życzy, aby w codziennej posłudze byli szczęśliwymi salezjanami kapłanami: – Kapłaństwo to piękne życie, ale czasem bywa trudne. Wtedy pamiętajcie, w świątyni Komu poświęconej przyjęliście święcenia. I pamiętajcie z jaką gorliwością św. Jan Bosko polecał nam czcić Matkę Bożą Wspomożycielkę Wiernych. Nie słyszano jeszcze, by opuściła tych, którzy szczerze Ją proszą.
Posłanie
Na koniec wskazuje neoprezbiterom miejsca ich posługi, które udało się dochować w tajemnicy. Na twarzach radość, zaskoczenie, konsternacja. Ks. Dominik Kruszyński SDB został skierowany do pracy w parafii pw. Matki Bożej Różańcowej na szczecińskich Gumieńcach. Ks. Dominik Iwański SDB będzie posługiwał w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Rumi, zaś ks. Grzegorz Chmieliński SDB w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Dębnie.
ks. Krzysztof Tomeczkowski SDB
fot. Weronika Midleja



































